houk
 
powrot

Rozmowa z reżyserem Mika Kaurismäki

Wywiad zaczerpnięty z czasopisma City Magazine


Mika Kaurismäki, fiński reżyser, odwiedził Warszawę w październiku tego roku. Jego nowy film "Los Angeles bez mapy" miał swoją europejską premierę w czasie Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Choć jego filmografia sięga ponad dziesięciu tytułów, filmy Miki są w Polsce znane dzięki kasetom wideo. Razem z młodszym bratem Akim, tym od "Leningrad Cowboys", założył wspólnie firmę produkcyjną i jest ona współproducentem ich filmów. Powodów dla których przeprowadziliśmy z nim wywiad było więc kilka...

      Bohater twojego nowego filmu wydaje się wyalienowany, zagubiony w zupełnie obcym mu świecie. Czy czujesz z nim jakąś więź, czy w jakiś sposób utożsamiasz się z nim?

      Wszystkie moje filmy opowiadają o outsiderach. Hugo, bohater filmu "LA without a map", jest 20-letnim Szkotem, który poznaje na Wyspach Amerykankę i jedzie za nią do USA. Przyjeżdża do Hollywood i okazuje się, że ta dziewczyna go nie chce, do tego nikt go nie rozumie nie tylko z powodu silnego akcentu, ale też z powodu zupełnie innych nawyków i mentalności. Musi podjąć się takiego zajęcia jak czyszczenie basenów, gdyż kończą mu się pieniądze. A trzeba wiedzieć, że to wymaga wielu wyrzeczeń, gdyż wcześniej mógł pozwolić sobie na wiele, ponieważ prowadził dobrze prosperujący zakład pogrzebowy w Szkocji. Nie był przyzwyczajony do ciężkiej fizycznej pracy i do mieszkania w okropnych warunkach. Więc ten konflikt, ta przepaść między nim a światem, narasta. Indentyfikuję się z tą postacią. Myślę, że jest to taki interesujący sposób opowiadania rzeczy, kiedy możesz się identyfikować z bohaterem. Możesz obserwować rzeczy jego oczami, z jego punktu widzenia.

      Czy wobec tego jest on samotny?

      Hugo chce, aby jego życie dobrze się toczyło. Walczy jak wszyscy inni, każdy poszukuje szczęścia. Chce mieć tę dziewczynę w swoim życiu. W końcu znajduje to szczęście. Banałem jest stwierdzenie, że każdy na swój sposób jest samotny. W moim filmie bohater ma w tej samotności nadzieję. Ani na moment nie stracił radości życia. On się nie poddaje i dlatego wychodzi z tego zwycięsko.

      Scenariusz "LA without a map" powstał na motywach powieści, chcesz wobec tego opowiadać historie wymyślone przez ciebie lub kogoś?

      Zawsze widzę swoje filmy jako filmy dokumentalne w pewnym określonym sensie. Nawet jeśli jest to historia fikcyjna, to dla mnie mówi ona prawdę o ludziach. O danym miejscu. Ale uważam, że dobrze mieć prawdziwą historię na której budujesz film. Chodzi mi o to, żeby pokazać prawdziwą stronę życia, świata. W tym widzę sens robienia filmów.

      Akcja ostatnich Twoich filmów toczy się w USA. Nie masz wrażenia, że stajesz się powoli reżyserem Fabryki Snów?

      Po pierwsze czuję się wciąż Europejczykiem i europejskie są moje filmy pomimo, że ich akcja toczy się w Stanach. Po drugie czuję się dobrze w każdym miejscu. Dla mnie robienie filmów to podróżowanie. Teraz na przykład będę robił film w Niemczech, może następny zrobię znów w Ameryce, albo w Afryce. Nie chcę się stać kolejnym amerykańskim reżyserem. Jesrem zainteresowany robieniem filmów na całym świecie. Z każdą chwilą świat robi się coraz mniejszy.

      Dlaczego europejska premiera twego filmu odbyła się w Warszawie?

      Kiedy jestem w Polsce czuję się jak w domu i lubię Polaków. Uważam, że Polacy i Finowie mają podobną mentalność. Mam tutaj kilku przyjaciół i dlatego w Warzawie chciałem pokazać ten film. To nowoczesne miasto, które bardzo zmieniło się przez ostatnie lata.

      W trzech swoich filmach użyłeś na ścieżce dźwiękowej muzykę Darka Malejonka i zespołu HOUK.

      Bardzo jest mi bliska muzyka HOUK-u. Kiedy zobaczyłem ich w Warszawie na żywo, poczułem, że w tej muzyce jest dużo pozytywnej energii. I przede wszystkim jest w niej przesłanie. Ta muzyka oddaje dobre uczucia zawarte w moich filmach. Tak jak w przypadku ostatniego - dobrze oddaje wnętrze bohatera. Dlatego postanowiłem, że w każdym następnym swoim filmie będę wykorzystywał muzykę Darka. Właśnie dlatego, że jest w niej przesłanie, a to jest dla mnie najważniejsze zarówno w muzyce jak i filmie.

Rozmawiał: Jan Maklami

Nowości na stronie
Skad zespołu
Historia
Wywiady i recenzje
Teksty utworów
Fotografie
Audio i wideo
Koncerty
Linki
Maleo Reeggae Rockers
Tabulatury
Kontakt
Ksiega gosci
Statystyki